Łatwo założyć stronę z filmami z YouTube'a. Dużo trudniej założyć stronę z pełnymi tekstami skeczów. U nas jest i jedno, i drugie.
Fachowcy
07.12.2011.
Występuje 5 osób: Klient Mechanik 1 Zenek (Mechanik 2) Serwisant 1 Serwisant 2 Scena w warsztacie samochodowym, generalnie bałagan, na biurku komputer, wchodzi klient: Klient: Dzień dobry, proszę Pana chciałbym zapytać czy mój samochód jest naprawiany? (dzwoni telefon, mechanik odbiera) Mechanik 1: (rozmawia przez telefon) Babcia? No i co ty babcia chcesz, co tam słychać? Gdzie? Babcia, ja Ci tyle razy mówiłem, że się nie prowadzi samochodu i nie rozmawia przez komórkę. Nie jestem bałwanem, tylko to niebezpieczne jest. Co, halo? Babcia, babcia! Jaki jeżozwierz? Babcia, halo?! (do siebie) Cholera jasna! K: Proszę Pana, ja chciałbym zadać tylko jedno pytanie, czy mój samo… M: (rozmawia przez telefon) Halo, pogotowie? Karetkę chciałem. Tak wypadek był samochodowy. Gdzieś przy ZOO. Co dokładnie, no nie wiem, przy jeżozwierzu jakimś. Dobra dziękuję bardzo. K: ach … M: No słucham, o co chodzi?
K: Dzień dobry. M: Dzień dobry. K: Proszę Pana, chciałbym zapytać, czy może mój samochód jest już naprawiany M: A jaki to był? K: Srebrny Datsun. M: Zenek! Zenek, chodź no tutaj. (idzie Zenek umorusany smarem, można użyć pasty do butów) M: Zenek Zenek: Co się stało? M: Pan się pyta o samochód. Srebrny Datsun, coś już tam wiadomo, co tam … nie on z tyłu stojał … Z: A tak, to wiado… He, to … (zaczyna szeptać niezrozumiale do ucha Mechanikowi) M: Tak? (do Klienta) Proszę Pana, niestety uszkodzenie okazało się poważniejsze niż myśleliśmy. K: No, ale to co się stało? Bo ja jechałem i silnik zgasł M:No właśnie. Uszkodzeniu uległ komunikator zaworów. K: Komunikator zaworów? M: No niestety! K: O matko! M: (z naciskiem) Prawda Zenek, że niestety, uszkodzeniu uległ komunikator zaworów! Z: Oj szkoda, ale cały komunikator się rozleciał! M: No niestety. K: O jej! No i co teraz? To ile taka naprawa będzie trwała? M: No, Zenek! Z: Co? M: Ile będzie trwało sprowadzenie komunikatora z Korei? K: Z Korei? M: A skąd? Z: Z Korei? Hm? Dzień? M: Co? Z: Dwa? Dwa tygodnie! M: Trzy tygodnie. K: Aż tyle? M: Trzy tygodnie! K: Proszę Pana, aż tyle? M: I muszę Panu od razu powiedzieć, że tego komunikatora nie da się rozebrać. Trzeba go wymienić w całości. A w związku z tym, no to troszkę kosztuje, wie Pan. K: Ile? M: No tak licząc tak po dobrej cenie, to będzie, no tak ze dwa tysiące. K: O jejej! Z: Ile?! M: No, jesteśmy dobrą firmą, możemy Panu opuścić troszeczkę, o 50 zł. Tak, że naprawdę. K: O jej, to ja dziękuję, dziękuję bardzo! M: Bardzo proszę. K: Bardzo panu dziękuję. Dziękuję panu bardzo. M: Nie trzeba. K: To ja za trzy tygodnie mam się zgłosić tak, czyli to będzie poniedziałek. M: Proszę pana, postaramy się na sobotę. K: Dziękuję! Bardzo dziękuję! Z: Panie Adamie, ale się przecież popsuło, że spad przewód taki jeden, to wystarczy tylko nałożyć i już działa wszystko. M: Zenek, a co ja będę miał z tego, że ja za przeproszeniem, nałożę pani z powrotem ten przewód? Z: No ale nie ma czegoś takiego jak komunikator. M: Ale jest coś takiego jak dwa tysiące! Z: No tak. M: Zenek ile ty tutaj czasu pracujesz u nas? Z: Tydzień? M: (pisze na komputerze) No to się musisz sporo nauczyć, żeby być rasowym mechanikiem. M: (pokazując na monitor) Ty Zenek, zobacz tutaj. Przypatrz się. Co to się dzieje? (Zenek puka w monitor) Znasz się na komputerach trochę? Z: Chyba, ten, no, kineskop się popsuł. Nic nie widać. M: Weź coś, zadzwoń! Zrób coś z tym, cała kasa na tym stoi! Z: No mam numer do pogotowia komputerowego. M: Nic tu nie widać Z: Halo, pogotowie komputerowe? Przyjeżdżajcie do nas! Z: Jadą. (przyjechali serwisanci, siedzą przy komputerze) M: No i co, jak sprawa wgląda? S1: Niestety uszkodzenie okazało się poważniejsze niż sądziłem. M: Tak? S1: Gdyby miał Pan Suse Linux, to by do tego nie doszło, a tak zawiesił się Panu stratyfikator bitów. M: O jej. S1: Widzi Pan, wywaliło Panu wszystkie trojany. Uuu ooo i cały system trzeba nostryfikować. Prawda Jacuś? Cały system. S2: Cały system. M: No i co teraz, to tak, ile to tak będzie mniej wiecej … S1: Ile to Jacuś może kosztować? Uuu… uuu… ooo… M: Ale uuu czyli to ile? S1: No jakieś trzy tysiące. M: O jej! Jak?! Ale to trzy tysiące! Panie, no ale coś Pan oszalał?! Z: To skąd to sprowadzacie? S1: No niestety złociutki, nie mogę nic opuścić, nie mogę nic opuścić, wie Pan, stratyfikator się nie adjustuje. M: Nie, to ja wiem. To się nie adjustuje. (S2 puka S1 w ramię, chce coś powiedzieć) S1: Jego trzeba w całości sprowadzać z Tajwanu. M: A gdzie jest Tajwan? Z: Jeszcze za Koreą. M: O jej! S1: Tak że sam Pan rozumie. S2: (po cichu do S1) Szefie, przecież nie ma czegoś takiego jak stratyfikator bitów; przecież tu wystarczy ekran przetrzeć. S1: Jacuś. S2: No. S1: A co ja będę miał z tego, jak ja im ekran z kurzu przetrę, no? No, najwyżej brudny palec. Także Jacuś trzy tysiące! K: (wchodzi do warsztatu) Przepraszam, z tego wszystkiego parasola zapomniałem. S1: (Zwracając się do K) O, a to Pan?! Pan z serwisu telekomunikacyjnego. K: A tak. S1: Ja przecież do Pana miesiąc temu, telefon komórkowy zaniosłem, bo się zepsuł, bo dzwonek nie działał. Czy to już coś wiadomo z tym telefonem? K: Aaa, to Pan, tak, tak, no, tak … Widzi Pan, uszkodzenie okazało się o wiele poważniejsze niż na początku przypuszczaliśmy … S1: A co się stało? K: Widzi Pan, uszkodzeniu uległ komunikator sterownika pozasieciowego M, Z, S1, S2: O jej! Uuuu! Z: Trzeba będzie spawać!
A treading provides a much better traction relating to whet or simply slipper surfaces and the organic opinion in the trainer makes it rather confident. They are most wonderful Lacoste appearance; it is merely a point of selecting the layout you favor. You may never make a mistake having Lacoste