Drukuj

Wywiadówka

Opublikowano w Kabaret Moralnego Niepokoju

N – Nauczyciel, P.K – Pan Kucias ;-)
N- Dzień Dobry Państwu. Witam Państwa serdecznie na wywiadówce. Cieszę się, że tak wiele osób przyszło, bo są powody oczywiście żeby porozmawiać. O!  Jest nasz specjalny gość, Pan Kucias. 
P.K – Piątka!
N. – Piątka to jest rzecz nieosiągalna dla Pana syna, zaraz o tym porozmawiamy właśnie. 
Cieszę się, że Pan przyjął zaproszenie do naszej szkoły na wywiadówkę.
P.K – Przyjąłem proszę Pana, ale dwie godziny czekałem przed szkołą, aż mnie policja wpuści do środka.
N. – Bardzo Pana przepraszam, był telefon do szkoły, że mamy tutaj bombę…
Ma Pan może chusteczkę? 
P.K – Nie mam, jak wychodziłem zostawiłem Tomkowi, bo gdzieś dzwonił, obijał słuchawkę. 
N. – No właśnie. Muszę powiedzieć że Pana syn, Tomek, z większości przedmiotów ma oceny niedostateczne. 
P.K – No i co? Ja też miałem niedostateczne, a dzisiaj jak chciałem odejść z roboty to mnie kierownik pół godziny na kolanach prosił żebym nie odchodził, że gdzie on takiego fachowca znajdzie 
N. – A czym się Pan zajmuje? 
P.K. – Przewożę szambo. 
N. – Tomek zdaje się idzie w Pana ślady. Muszę powiedzieć, że ma karygodny stosunek do nauczycieli.   
Na przykład ostatnio pan od biologii chciał mu postawić dwójkę
P.K – I co??
N. – ..i stracił dwie jedynki. Poza tym Tomek znęca się nad nauczycielem WFu, który jest jednocześnie nawiasem mówiąc mistrzem Polski karate. Tomek dziugał go oszczepem, kazał mu zlizać wszystkie linie z boiska, gniótł go piłką lekarską, a na koniec dusił czarnym pasem….nauczyciela. 
P.K. – I co nic się nie stało, Tomkowi?   
Drukuj

Biedronka Airlines - Paranienormalni

Opublikowano w Kabaret Paranienormalni

Ż-yyyy Dzień dobry (do bojka)
B-Dzień dobry (stresuje się)
Ż-Widzę, że pan taki troszeczkę zdenerwowany...yyy no nie wiem... Pana pierwszy lot samolotem? (Bojek prycha) Tak no no?
B-A gdzie tam, proszę pana. Latam często, ale przyznam się, że wie no proszę pana ja pierwszy raz zdecydowałem się na taką tanią linię
Ż-Tak, no i co z tego?
B-No trochę się jednak się denerwuję (rozgląda się nerwowo i stuka stopami o podłogę)
Ż-Ale czym? Coś, coś co. Aaaa pan zauważył to odpadające skrzydło?
B-Słucham?! (patrzy na Ż z przerażeniem)
Ż- (śmieje się) nie nie nie spokojnie (macha ręką i się śmieje) Żartowałem skrzydło jest okej.
B- No
Ż-Martwi mnie tylko ten ogon, klejony na taśmę klejącą... (Bojek odwraca się do niego z przestrachem)
B-Co pan opowiada, proszę pana czy pan (Ż zaczyna się śmiać)
Ż- Nie nie no żartowałem, spokojnie. O (mówi odwracając się w stronę nadchodzącego Stewarda) o dobra.
S-Dzień dobry państwu!(mówi dziarsko wchodząc) Hahaha... yyy.. dziękuję, dziękuję. Witam państwa na pokładzie najtańszych lini lotniczych „Dziesiątka airliens” (ukłon do widowni) Hahaha... yyy... dziękuję, dziękuję. Proszę państwa jeśli chodzi o niskie ceny to dziś na pokładzie naszego samolotu mogą państwo nabyć w promocjnej cenie zeszyty ze ściągą za 1,49 oraz podręczniki luzem 50gr za kilogram.
Ż-Bardzo dobra cena. To ja poproszę 15.
Drukuj

Jacek Balcerzak u lekarza - Paranienormalni

Opublikowano w Kabaret Paranienormalni

Kabaret Paranienormalni - Jacek Balcerzak u lekarza

Występują:

  • Narrator
  • Jacek Balcerzak - bokser – J
  • Janusz Prozak – Lekarz - L
  • Karino – Koń - K

Narrator: Jesteście w przychodni dla sportowców imienia Marii Bjorgen. Przyjmuje to psycholog sportowy dr. Janusz Prozak. To dzięki ludziom takim jak on polscy sportowcy zdobywają medale olimpijskie, a Robert Mateja już nie skacze.

Lekarz: Zapraszam pierwszą osobę !
Jacek: Dzień dobry heheh Proszę Pana Jestem Jacek Balcerzak przysyła mnie do Pana mój trener Mówi: Jacek idz się przebadaj nie bo się bijesz i idz złóż podanie. To ja przychodzę składam podanie na 2 i na 4 heheh po prostu nooo po prostu.
L: Bokser, co nie?
J: Bokser to pies a ja jestem mięśniak hehehehe
L: Czyli, czyli czym się Pan zajmuje zawodowo?
J: No boksuje, no dobra, no i...
L: ( pokazuje palcem) pan to ma na stałe?
J: nie na zębach, noo a dobra, ale Pan krwi nie będzie pobierał?
L: niee a co?
J: bojem się krwi! Noo (kiwa głową )
L: bojęęę
J: no bojem noo
L: bojęęę
J: boojem mhm
L: boję się
J: Pan też. a no to jest nas dwóch. no dobra no to fajnie no dobra Proszę Pana